« wstecz

Zostań szefem kuchni - Quantum Games

Mariusz Milewski jest miłośnikiem dobrej kuchni. Zamiłowanie do tematyki kulinarnej połączył ze swoją drugą pasją: grami planszowymi. Tak powstała gra „TOP Kitchen”. Dzięki niej każdy może stać się szefem kuchni.

Z urodzenia warszawiak, z wyboru łodzianin. Milewski jest absolwentem Liceum Plastycznego w Kole i Łódzkiej Szkoły Filmowej na kierunku montaż. Pasjonuje się filmami, książkami, fantastyką, komiksami, militariami, a zwłaszcza grami, głównie planszowymi. Właśnie został autorem pierwszej komercyjnej gry, którą przygotował wraz z żoną Pauliną. On jest autorem gry, grafikiem i szefem wydawnictwa. Ona zajmuje się sprawami formalnymi i promocją projektu „TOP Kitchen”.

Pomysł na biznes

– Nasza firma Quantum Games powstała po prostu z pasji do planszówek. Od lat jesteśmy fanami gier bez prądu, animatorami łódzkiego środowiska graczy, aktywnie uczestniczymy w licznych inicjatywach związanych z tym tematem. Wybór takiego obszaru działalności dla firmy był więc naturalny, ponadto branża rozrasta się na naszych oczach – wyjaśnia Mariusz Milewski.

Gry planszowe na świecie od dawna są dynamicznie rozwijającym się rynkiem. Od kilku lat również w Polsce możemy zaobserwować zjawisko renesansu gier planszowych. Nie są to jednak gry znane z dawnych lat, typu chińczyk czy monopoly. Nowoczesne planszówki oferują intelektualną rozrywkę połączoną ze spotkaniem towarzyskim, a ich bogactwo i różnorodność sprawiają, że są produktem uniwersalnym, coraz bardziej znanym i pożądanym.

Milewscy początkowo planowali sprzedaż praw autorskich do wymyślonej gry i oddanie produkcji, dystrybucji i dalszych jej losów istniejącym wydawcom. Jednak chęć samodzielnego kreowania produktu od koncepcji do realizacji okazała się lepszym pomysłem, szczególnie że małżeństwo postanowiło z grami związać swoją zawodową przyszłość.

Postanowili skonfrontować swój projekt z szerszym audytorium. Wzięli więc udział w konkursie „Młodzi w Łodzi – Mam pomysł na biznes”. Zdobyte w nim wyróżnienie dodało im wiary we własne możliwości. Kolejnym wyzwaniem było przygotowanie kampanii gry na portalu crowdfundingowym Wspieram.to. Jednocześnie intensywnie pracowali i pozyskiwali partnerów, szukali patronów i mecenasów. Równolegle przekonywali graczy do nowego produktu i nowej marki na zagęszczonym już rynku wydawniczym. Efekty ich pracy przerosły oczekiwania. Uzbierali 137 proc. kwoty zakładanej do wydania pierwszej gry. Mariusz Milewski uważa to za jeden ze swoich wielkich sukcesów. Udało im się zebrać ponad 40 tys. zł na produkcję pierwszego nakładu gry. Wydane egzemplarze trafią najpierw do ponad 200 osób, które wsparły projekt, oraz do sklepów z planszówkami, które również postanowiły pomóc w starcie nowego wydawnictwa i zostały mecenasami projektu. – Ten sukces to przede wszystkim duży kredyt zaufania, który dostaliśmy, i kolejny argument potwierdzający tezę, że nasz produkt ma szansę zdobyć szerokie grono klientów – wyjaśnia Mariusz Milewski.

Oferta wydawnictwa

Quantum Games w swoich planach zamierza skupić się na dwóch sferach działalności. Milewscy chcą kreować nowe produkty, czyli autorskie gry planszowe, które będą realizowali od pomysłu przez testy po zlecenie produkcji i dystrybucję. Drugim obszarem działalności firmy będzie wykonywanie gier na zamówienie różnych podmiotów, np. organizacji pozarządowych, instytucji kultury i edukacji oraz firm.

Obecnie zajmują się jednak promocją swojej pierwsze gry „TOP Kitchen”. To kulinarno-ekonomiczna gra planszowa, w której gracze zarządzają kartami, zdobywają zasoby, rzucają kostkami i podejmują wiele decyzji wpływających na ostateczny wynik rozgrywki. Uczestnicy stają się szefami profesjonalnej kuchni w eleganckiej restauracji, zarządzają nią i tworzą menu, kupują składniki oraz gotują potrawy. Gra powstała na fali popularności tematyki kulinarnej, więc przyciąga klientów również spoza kręgu fanów gier. „TOP Kitchen” jest przeznaczona dla dwóch do czterech osób w wieku od 11 do 111 lat, a jedna partia trwa w zależności od liczby graczy i ustalonych rund od 30 do 70 minut.

Gra zawiera ponad 150 kart i 90 kości, plansze graczy i planszę marketu, a także dodatkowy element, który przyciąga uwagę – niewielką patelnię pełniącą funkcję tacki do rzutów.

Podobne oryginalne komponenty oraz nowatorskie mechaniki znajdą się w kolejnych grach planszowych wydawnictwa Quantum Games. – W przyszłości planujemy wykorzystywanie nowych technologii w większym stopniu, np. druku 3D podczas prac nad prototypami, czy stworzenie wersji na urządzenia mobilne – zapowiada Mariusz Milewski.

Szerokie plany

Gra „TOP Kitchen” jest dopiero pierwszą z linii produktów, skategoryzowana została jako „duża” gra planszowa, czyli posiadająca bogactwo różnych komponentów zawarte w dużym pudełku oraz kosztująca ok. 130–200 zł w sklepie. Nad kolejnym „dużym” tytułem wydawnictwo planuje rozpocząć pracę w 2017 roku. – Chcemy sięgać po niewyeksploatowane jeszcze na rynku gier tematy i mechaniki. W najbliższych planach mamy wydanie mniejszej gry karcianej dostępnej w niewielkim pudełku i kosztującej klienta ok. 50–90 zł. Tego typu gry są zazwyczaj szybkie, lekkie i przystępne. Nasz pomysł na chwilę obecną czeka jeszcze „w szufladzie” na swoją kolej, lecz już wkrótce rozpoczniemy testy – zapowiada Mariusz Milewski.

Oprócz autorskich projektów komercyjnych Quantum Games chce również realizować gry na zamówienie dla różnych podmiotów. Gry planszowe i karciane, dzięki swojemu społeczno-edukacyjnemu charakterowi, cieszą się coraz większym zainteresowaniem przeróżnych organizacji, takich jak instytucje publiczne, centra kultury i nauki, fundacje, a nawet prywatne firmy wykorzystujące gry np. podczas szkoleń czy jako gadżet reklamowy. – Na zadany przez klienta temat będziemy w stanie opracować mechanikę, formę i stylistykę potrzebną do danego projektu i zagadnienia – wyjaśnia Milewski i dodaje, że usługa tworzenia gier na zamówienie nie jest jeszcze powszechna. Potraktowanie tej działalności jako mocnego elementu biznesu będzie miało pozytywne skutki i spowoduje większe otwarcie wydawnictwa na projekty związane z edukacją czy sektorem społecznym.  

 

Jarosław Zaradkiewicz

 

 

« wstecz