« powrót

Aktualności

  Na biznes trzeba mieć pomysł - Amii
Na biznes trzeba mieć pomysł - Amii
2017-03-14

O historii firmy, jej rozwoju, wyzwaniach i planach na przyszłość z Magdaleną Grądzką, prezes zarządu spółki Amii, rozmawia Jarosław Zaradkiewicz.

Pani prezes, produkujecie zapinki do futer, filtry do wody, sprzedajecie alkomaty. Jak do tego doszło?

Miały na to wpływ długa historia firmy Amii oraz nasza dewiza: „Tylko najlepsze jest wystarczająco dobre”. Wprowadzone na rynek produkty utrzymują się na nim długo, jeśli dbamy o klientów i obsługę posprzedażową. Zróżnicowanie prowadzonej działalności pozwala przenosić doświadczenia z jednego rynku na drugi oraz zapewnia stabilną pozycję finansową. Firma czerpie z własnego kapitału, nie mamy kredytów komercyjnych.

Na każdym rynku osiągamy sukcesy. Alkomaty dostarczamy m.in. policji, jesteśmy największym w Europie producentem kesek do futer, filtry eksportujemy do kilkudziesięciu krajów na wszystkich kontynentach. Jednak podstawową działalnością, w którą zaangażowana jest zdecydowana większość pracowników, jest produkcja i sprzedaż filtrów do wody.

Lata 70. XX wieku to nie były złote czasy dla „prywaciarzy”. Jak rozpoczęła się działalność firmy Amii?

Amii to firma rodzinna, w której pracuje obecnie trzecie pokolenie jej założycieli. Nasze początki datowane są na rok 1977, kiedy Jan Siniarski założył zakład specjalizujący się w produkcji opartej na technologii wtryskowego formowania tworzyw sztucznych. Przedsiębiorstwo sukcesywnie rozszerzało swoją ofertę produktową. W 1985 roku nawiązano współpracę z Centralnym Ośrodkiem Techniki Medycznej i w ramach rządowych działań antyimportowych rozpoczęto produkcję filtrów do dializ.

Od 1989 roku przedsiębiorstwo skupiło się na handlu, specjalizując się w sprzedaży filtrów do wody, a od roku 1992 zaczęło rozwijać sprzedaż importowanych testerów trzeźwości.

Jak Pani ocenia, na podstawie doświadczeń firmy, warunki do prowadzenia biznesu na przestrzeni ostatnich dekad?

Na biznes trzeba mieć pomysł. Zmiany gospodarcze stworzyły szanse i my te szanse wykorzystaliśmy. Założyciele firmy włożyli bardzo dużo pracy w to, by była ona w tym miejscu, w którym jesteśmy dzisiaj. Na przestrzeni dekad Amii przeszła przez różne etapy.

Lata 90. to był okres rozpoczęcia przez nas produkcji systemów uzdatniania wody, takich jak filtry domowe czy filtry przemysłowe wykorzystujące najnowsze technologie uzdatniania wody. Pierwsza dekada XXI wieku to rozwój i ugruntowywanie pozycji na rynkach, na których firma już istniała. Systematycznie rosła produkcja filtrów, kesek oraz sprzedawanych alkomatów.

W 2012 roku uzyskaliśmy certyfikaty TÜV na systemy filtracyjne i wkłady filtracyjne do wody dla trzech swoich marek: Fitaqua, RX i Bluefilters. Następnym krokiem było zdobycie znaku budowlanego B na zmiękczacze oraz certyfikatu NSF na filtry, czym nie może się pochwalić zbyt wiele firm na świecie.

Do naszego rozwoju przyczyniło się także wyodrębnienie w Amii działu badań i rozwoju oraz działu kontroli jakości. Zakupiliśmy specjalistyczne maszyny, odnowiliśmy laboratorium, dzięki czemu nasi pracownicy mogą prowadzić badania i dostosowywać produkty do potrzeb klientów.

Czy wejście Polski do UE dało Wam więcej możliwości rozwoju?

Zdecydowanie pomogło nam rozwinąć skrzydła. Od tego czasu firma notuje dynamiczny rozwój, czego dowodem jest siedem wyróżnień Gazeli Biznesu zdobytych w latach 2006–2015.

Amii wykorzystuje zarówno dotacje krajowe, jak i unijne, by wdrażać innowacyjne rozwiązania. W tym celu zrealizowała kilka projektów inwestycyjnych oraz kilka projektów związanych z promocją produktów, a obecnie jest w trakcie realizacji kolejnego w ramach działania Program Operacyjny – Inteligentny Rozwój POIR. Dotyczą one wdrożenia do produkcji i sprzedaży innowacyjnych rozwiązań filtracyjnych dla rynków zagranicznych oraz rynku rodzimego i ich wypromowania na całym świecie.

Jakie osiągnięcia uważa Pani za kluczowe dla firmy?

Wyróżnienia, które otrzymujemy. Naszą największą dumą jest zajęcie przez Amii I miejsca w rankingu miesięcznika „Forbes” w 2015 oraz 2016 roku w kategorii firm o poziomie przychodów od 50 do 250 mln zł.

Zostaliśmy także wyróżnieni Kamertonem Innowacyjności na gali Lider Nowoczesnych Technologii 2010. Firma otrzymała również prestiżowy tytuł Regionalnego Lidera Innowacji i Rozwoju w konkursie organizowanym przez Fundację Innowacji i Rozwoju. Z kolei w 2012 roku zdobyliśmy dwa tytuły Regionalnego Lidera Innowacji i Rozwoju w kategoriach: Wizjoner IT oraz Innowacyjny produkt, za filtr membranowy ultrafiltracyjny.

W 2015 roku sama również otrzymałam prestiżową nagrodę i znalazłam się na liście 100 najbardziej przedsiębiorczych kobiet w Polsce. To duży sukces, nie tylko zawodowy, ale również osobisty.

Wszystkie wyróżnienia są dla nas ważne i dają nam poczucie, że to, czym się zajmujemy, jest warte naszej pracy i wysiłku, który w to wkładamy. Oczywiście nie byłoby tych nagród bez zaangażowania osób pracujących w Amii. To oni i ich wysiłek włożony w pracę pomagają firmie piąć się w górę.

Jak ocenia Pani warunki do prowadzenia biznesu w Łodzi?

Od lat odnosimy sukcesy i musimy odpowiedzieć: tak, w Łodzi dobrze prowadzi się biznes. Naszej firmie udaje się harmonijnie współpracować z urzędem miasta, gdzie mamy urzędnika skierowanego do kontaktów z nami. Także z różnymi innymi instytucjami lokalnymi nasza współpraca przebiega dobrze, co pomaga w rozwiązywaniu bieżących problemów. Jesteśmy uczestnikiem programów związanych z dotacjami unijnymi, dzięki czemu promujemy Łódź i nasz region.

W czym się przejawia społeczna odpowiedzialność spółki?

Dbamy o środowisko naturalne na każdym etapie produkcji i podczas inwestycji. Wszystkie nasze filtry są produkowane z materiałów podlegających recyklingowi. Inwestujemy w przyjazne środowisku technologie w naszych budynkach: ogrzewanie geotermalne, rekuperację powietrza, najwyższe standardy dotyczące izolacji cieplnej, energooszczędne oświetlenie.

Posadziliśmy 300 drzew dookoła fabryki. Do podlewania trawników i kwiatów, które otaczają siedzibę naszej firmy, stosujemy proces filtracji wody. Nasze produkty i wkłady zostały certyfikowane przez NSF International – niezależną organizację ochrony zdrowia i bezpieczeństwa. Aby otrzymać certyfikat, nasze produkty przeszły rygorystyczne testy odpowiadające najwyższym normom.

Czego możemy się spodziewać ze strony spółki w najbliższych latach?

Wciąż nie ma nas na wielu interesujących rynkach, dlatego głównym celem jest wejście do kolejnych krajów, na przykład afrykańskich. Równocześnie rozszerzamy działalność na rynkach już obsługiwanych. To mnóstwo ciekawej pracy zarówno dla handlowców, jak i pracowników innych działów. Zapotrzebowanie na czystą wodę do picia stale rośnie, dlatego mimo silnej konkurencji wierzymy, że nasz wkład w poszukiwanie nowych rozwiązań przełoży się na dalszy sukces.

 

Dziękuję za rozmowę  

 

 

 

« powrót